Słowno wstępne

Jestem otwarty na współpracę z organizacjami, osobami prywatnymi a także instytucjami samorządowymi jak i państwowymi, które działają na rzecz rozwoju miasta i regionu. Liczę, iż na łamach mojego portalu najciekawsze informacje , pomysły i inspiracje znajdą swoje miejsce. Niech ten elektroniczny przekaz będzie wizytówką mojej osoby i sympatyków "Regionu tarnowskiego".

Kazimierz Koprowski
Kandydat na Prezydenta Miasta Tarnowa

Dotrzymujemy słowa

 2018-09-29

Dotrzymujemy słowa w rządzie, dotrzymamy w samorządzie Kazimierz KOPROWSKI mówi, że trzeba na nowo zbudować markę Tarnowa, o nadejściu złotej ery dla tarnowskiej oświaty, monitorowaniu przez lekarza miejskiego czasu oczekiwania na świadczenia medyczne i dlaczego jest tak bardzo zdeterminowany, aby młodzi ludzie z naszym miastem wiązali swoją przyszłość Skąd pomysł na hasło „Dotrzymuję słowa!”? Jestem przekonany, że swoją dotychczasową postawą i działalnością udowodniłem, że można na mnie polegać.

Dotrzymywanie słowa to też cecha ugrupowania, które reprezentuję – Prawa i Sprawiedliwości. Nigdy dotąd po 1989 roku nie było tak, by rządzący tak szybko spełnili obietnice wyborcze. PiS dotrzymuje słowa w rządzie, ja ze swoją drużyną czyli radnymi z naszej listy dotrzymam słowa w samorządzie. Jeśli wygramy, a jestem o tym głęboko przekonany – Tarnów również doświadczy dobrej zmiany. Czuje się Pan dobrze przygotowany do objęcia funkcji prezydenta? Nie jestem oderwany od rzeczywistości, nie jestem z kosmosu. Przecież jeżdżę po tych samych ulicach i robię zakupy w tych samych sklepach co tarnowianie. Wiem, że sprawowanie funkcji prezydenta to nie tylko bytność na imprezach, przecinanie wstęg, ale codzienna ciężka praca. Mam też olbrzymie doświadczenie samorządowe.

Przypomnę, że przez osiem lat kierowałem miejską oświatą, w sumie w Urzędzie Miasta Tarnowa przepracowałem dwanaście lat. Byłem radnym, wiceprzewodniczącym i przewodniczącym Rady Miejskiej. A ostatnio problematyką samorządową zajmowałem się z trochę innej pozycji – funkcyjnego pracownika Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nie żałuje Pan wyjazdu do Warszawy? Praca w Warszawie była dla mnie bardzo ciekawym zawodowym doświadczeniem, bo mogłem spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy. Bardzo niewielu osobom z Tarnowa było dane pracować w ministerstwie. Nawiązałem też sporo cennych kontaktów. To będzie procentować, bo wiem gdzie i do kogo w jakich ministerstwach czy instytucjach jechać, by załatwić dla Tarnowa to co trzeba. Jak w stolicy naszego kraju postrzegany jest Tarnów?

Ostatnie lata były dla naszego miasta trudne wizerunkowo. Afery, aresztowanie i skazanie w procesie sądowym byłego włodarza, problemy z kolejnymi inwestycjami – to wszystko spowodowało nadszarpnięcie wizerunku. Dlatego markę Tarnowa trzeba zbudować na nowo, potrzebna jest tutaj duża ofensywa. Hasłem „biegun ciepła” czy herbatą „tarninówką” wiele już nie zwojujemy. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby kampania promująca Tarnów z nastawieniem na promocję tarnowskiego sportu, ale nie tylko. Czy wiele się zmieniło w Pana programie wyborczym w porównaniu z tym sprzed czterech lat, gdy minimalnie przegrał Pan walkę o prezydenturę? Szczerze? Jeśli chodzi o Tarnów i sprawy podległe samorządowi to niewiele.

Nadal od władz miasta słyszymy zazwyczaj „nie da się”, nie ma pieniędzy…, są inne priorytety... Zupełnie tak samo jak przez osiem lat rządów w kraju koalicji PO – PSL. Tymczasem da się, są pieniądze. Udowodnił to rząd PiS. Udowodnimy również my w Tarnowie, gdy wygramy batalię o prezydenturę. Kontynuując odpowiedź na pytanie to tak naprawdę zmieniła się jedynie sytuacja polityczno-społeczna w kraju. Ruszyła gospodarka, są pieniądze na programu społeczne, poprawiła się sytuacja finansowa wielu rodzin, sa rządowe programy, są dużo większe możliwości, które niestety obecne władze miejskie wykorzystują w minimalnym stopniu. Czy Koprowski będzie zwalniał ludzi? Nie. A skąd takie pytanie? Bo można słyszeć plotki, że przeprowadzi Pan czystki kadrowe w urzędzie, że może dojść do likwidacji szkół. Bzdura. Zależy mi na uczciwych, kompetentnych i oddanych miastu urzędnikach.

Ci, którzy pracują uczciwie nie mają się czego obawiać. Z wieloma znam się osobiście, przez lata współpracowałem. Mój program nie zakłada też likwidacji szkół. Wręcz przeciwnie – chcę budować nowe, rozbudowywać i modernizować zwłaszcza szkolnictwo zawodowe. Sam byłem nauczycielem – jeśli zostanę prezydentem to nadejdzie złota era dla tarnowskiej oświaty. Jakimi sprawami zajmie się Pan w pierwszej kolejności jeśli zostanie prezydentem? Jest ich sporo, ale na pewno priorytetem dla mnie będzie służba zdrowia. Tu musi nastąpić znacząca poprawa. Planuję utworzenie stanowiska lekarza miejskiego.

Będzie on koordynował politykę zdrowotną miasta – współpracę pomiędzy jednostkami opieki zdrowotnej, a także monitorował czas oczekiwania na świadczenia medyczne. Zależy mi też na zwiększeniu liczby dostępnych bezpłatnych świadczeń w ramach miejskich programów zdrowotnych i ubogaceniu ich oferty. Rozwiąże Pan problem szpecących centrum miasta terenów po byłym Owintarze? Trzeba na nowo podjąć rozmowy z właścicielami terenów. W dyskusji plany miasta zderzyć z planami inwestora. Tak się nie stało – efekt znany. Dołożę wszelkich starań, aby został zagospodarowany teren w bezpośrednim sąsiedztwie dworca PKP. Dobrym pomysłem byłby ośrodek usług outsourcingowych oraz strefa sportu, rozrywki i relaksu. W Krakowie powstało kilka tysięcy miejsc pracy właśnie w usługach outsourcingowych. Właśnie na takie rozwiązania w Tarnowie zamierzam mocno i skutecznie postawić.

Podkreśla Pan wielokrotnie, że czas na poważnie w Tarnowie zająć się seniorami. Jakie propozycje ma Pan dla osób starszych oprócz zaprezentowanej już idei budowy domów seniora? Myślę o sprawie mieszkań dla nich. Niektórzy chętnie zamieniliby na mniejsze, jednak nie ma im w tym kto pomóc, nie mają partnera ze strony miasta. Dlatego planuję powołanie w magistracie asystenta seniorów. Do jego zadań należałoby również udzielanie seniorom informacji z zakresu dostępnych porad, programów i świadczeń. Kolejną propozycją jest umożliwienie seniorom korzystania z infrastruktury sportowej przy szkołach w godzinach nieobjętych zajęciami lekcyjnymi, a także stworzenie małej infrastruktury pod kątem aktywnego wypoczynku rodzin z dziećmi oraz seniorów. Jest też potrzeba rozbudowy Domów Pomocy Społecznej, zwłaszcza obiektu przy ul. Czarna Droga.

Od dawna mówi się, że trzeba coś zrobić, aby młodzi ludzie nie uciekali z miasta, aby z Tarnowem wiązali swoją przyszłość. Dla Pana to również jeden z priorytetów. Jak jednak mamy wierzyć, że nie są to puste słowa, że w tym temacie po prostu dotrzyma Pan słowa? Przez lata – pracując w szkołach czy na uczelniach – miałem świetny kontakt z młodymi ludźmi. Znam ich oczekiwania, wiem że wielu z nich nie chciałoby stąd wyjeżdżać, ale niestety nie mają innego wyjścia. Jestem zdeterminowany, będę podejmował inicjatywy o charakterze inwestycyjnym i gospodarczym, aby młodzi ludzie mogli tutaj na miejscu znaleźć interesującą pracę, mogli spełniać swoje marzenia. Moja determinacja jest tym większa, że obaj moi synowie w poszukiwaniu pracy wyjechali z Tarnowa. Rozmowa z dziennikarzem Kuriera Gniadek

 

Rozmowa z dziennikarzem Kuriera Tarnowskiego Michałem Gniadkiem.

wSieci.pl

  • "Sieci": Zmierzch separatyzmu na Śląsku?

    Tegoroczne wybory samorządowe w województwie śląskim przyniosły, oprócz olbrzymiej polaryzacji sceny politycznej, klęskę Ruchu Autonomii Śląska, występującego pod nazwą Śląskiej Partii Regionalnej. Regionaliści, z poparciem nieco ponad 50 tys. głosów, nie zdobyli żadnego mandatu do sejmiku, a tym samym kończy się ich ośmioletni okres...

  • Prezent dla czytelników tygodnika Sieci - piękna mapa Polski na 100 lat Niepodległej!

    Kup koniecznie tygodnik Sieci! Już w najbliższym wydaniu wyjątkowy prezent z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości – reprint mapy II Rzeczypospolitej.

Niezalezna.pl

Źródła nie znaleziono